W nowoczesnym markecie instalacja chłodnicza pracuje praktycznie bez przerwy – obsługuje regały, lady, witryny, komory oraz urządzenia odpowiedzialne za przechowywanie produktów w różnych zakresach temperatur. Przy takiej skali nawet niewielka poprawa efektywności może mieć znaczenie dla kosztów prowadzenia obiektu.
Jednym z rozwiązań stosowanych w dużych obiektach handlowych są instalacje chłodnicze CO₂, wykorzystujące dwutlenek węgla (R744) jako naturalny czynnik chłodniczy. Technologia ta szczególnie dobrze wpisuje się w kierunek rozwoju chłodnictwa komercyjnego, w którym coraz większe znaczenie mają niskie GWP, ograniczanie emisji oraz efektywność energetyczna.
Bardzo niski wpływ czynnika na efekt cieplarniany
Najważniejszą zaletą CO₂ jest jego bardzo niski współczynnik GWP wynoszący 1. Dla porównania, wiele tradycyjnych czynników z grupy HFC ma wielokrotnie wyższy potencjał tworzenia efektu cieplarnianego.
Co istotne? Nie oznacza to, że sam dwutlenek węgla nie jest gazem cieplarnianym. Jego zaletą jest natomiast wyjątkowo niski GWP w zastosowaniu jako czynnik chłodniczy. Dzięki temu potencjalny wpływ bezpośrednich emisji czynnika z instalacji jest znacznie mniejszy niż w przypadku wielu wysoko-GWP czynników fluorowanych.
Warto dodać, że ma to coraz większe znaczenie również z punktu widzenia przepisów. Obowiązujące rozporządzenie UE 2024/573 stopniowo ogranicza stosowanie fluorowanych gazów cieplarnianych w różnych zastosowaniach chłodniczych, zwiększając znaczenie rozwiązań wykorzystujących czynniki o niskim GWP.
Jedna instalacja może obsługiwać różne potrzeby marketu
Systemy transkrytyczne CO₂ mogą być projektowane jako rozwiązania typu booster, w których jedna instalacja obsługuje obciążenia związane z chłodzeniem średnio- i niskotemperaturowym. Takie rozwiązania były wdrażane w supermarketach jako alternatywa dla tradycyjnych instalacji wykorzystujących czynniki HFC.
Z punktu widzenia inwestora oznacza to możliwość zaprojektowania spójnego systemu dla dużego obiektu zamiast budowania wielu niezależnych układów. Oczywiście należy przy tym pamiętać, że konkretna konfiguracja zawsze powinna wynikać z bilansu chłodniczego, rodzaju urządzeń oraz warunków pracy marketu.